Klub czecho.pl

Zmanipulowane śledztwo

Wyświetleń: {%ile_wyswietlen}

4 kwietnia 2007

Cztery lata temu Adriana Żmija z Czechowic-Dziedzic potrąciło Daewoo Nubira. Chłopak jechał na rowerze. Nie pamięta tego zdarzenia. Przez ponad cztery miesiące był w śpiączce, a po odzyskaniu przytomności nie potrafił ruszać rękami i nogami. Dziś Adrian jeździ na wózku inwalidzkim, a rehabilitanci robią wszystko, żeby na nowo nauczyć go chodzić.

Śledztwo w sprawie wypadku prowadzili prokuratorzy w Pszczynie. Po kilku miesiącach uznali, że kierowca Nubiry nie złamał przepisów. Przesądziły o tym zeznania Kazimierza I., który kilka tygodni po wypadku zeznał na policji, że był jego świadkiem. Mężczyzna twierdził, że samochód jechał z prędkością nie większą niż 50 km na godzinę, a chłopak sam wjechał przed maskę. To zdecydowało o umorzeniu śledztwa. Adrianowi nie przedstawiono jednak żadnych zarzutów, bo nie stwierdzono jego winy.

Rodzina Żmijów zwróciła się do towarzystwa ubezpieczeniowego Filar o wypłatę synowi odszkodowania z polisy kierowcy Nubiry. Powołali się na przepisy mówiące o odpowiedzialności za szkody spowodowane podczas używania pojazdów mechanicznych.

- Uznajemy roszczenie za bezzasadne, bo z ustaleń policji i prokuratury wynika, że wyłączną winę za spowodowanie wypadku ponosi rowerzysta - stwierdził Krzysztof Urlik z centrum likwidacji szkód Filara. W dodatku towarzystwo ubezpieczeniowe zwróciło się do rodziców rowerzysty o zwrot kosztów naprawy Nubiry. Wycenili je na ponad 8,1 tys. zł. - Moi klienci nie zapłacili, bo tego typu żądanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Tym bardziej że wina Adriana nie została dowiedziona przed żadnym sądem - tłumaczy Leszek Krupanek, katowicki prawnik reprezentujący Adriana.

Żmijowie złożyli teraz w katowickim sądzie pozew przeciwko Filarowi. Domagają się 400 tys. zł na rehabilitację Adriana. - Gdybyśmy tego nie zrobili, nigdy nie dowiedzieliby się, że prokuratorskie śledztwo było zmanipulowane - mówi pani Krystyna.

Wezwany na rozprawę Kazimierz I., którego zeznania przesądziły o umorzeniu sprawy, zeznał bowiem, że nie widział wypadku, w którym Adrian został ranny. Przyznał też, że nie składał w tej sprawie żadnych zeznań na policji. - Ktoś się podszył pode mnie - stwierdził przed sądem mężczyzna. Kobieta, która reanimowała na drodze Adriana, potwierdziła, że nie mogło być naocznego świadka, bo nikt nie jechał za Nubirą. Sąd wykrył też, że kierowcy auta nie przebadano alkomatem, a z akt sprawy zginęła część zdjęć z wypadku.

- Poprosiłam już policję o wyjaśnienie, jak to było możliwe. Po uzyskaniu odpowiedzi zawiadomię prokuraturę o wykrytych nieprawidłowościach - zapowiada sędzia Mirosława Skłodowska z Sądu Okręgowego w Katowicach.

Więcej czytaj w Gazecie Wyborczej.

Powrót

Nowi klubowicze

basmix

cz
w klubie od: 2020.10.06

podlewskawbd

Zgorzelec
w klubie od: 2020.10.05

Chudley

Ligota
w klubie od: 2020.09.17

Trewor1974

Czechowice-Dziedzice
w klubie od: 2020.09.15

Hobbysta

Czechowice - Dziedzi
w klubie od: 2020.09.13

Najaktywniejsi - forum

drobnyzuczek

Czechowice-Dziedzice
postów: 3528

spoko

Czechowice-Dziedzice
postów: 3429

miastobis

domowa
postów: 2945

CzechoMeteo

Czechowice-Dziedzice
postów: 2612

919

****
postów: 2284

Najaktywniejsi - komentarze

drobnyzuczek

Czechowice-Dziedzice
komentarzy: 1089

Mickiewicz12

Developerowice-Lokow
komentarzy: 650

Gemini1Duo

Miasto Dziurawych Dr
komentarzy: 425

radny

Czechowice-Dziedzice
komentarzy: 270

mariakania22

Czechowice-Dziedzice
komentarzy: 266